Podążaj za swoją pasją- czy to dobra rada?

Prawie każdy słyszał albo przeczytał radę „Rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz pracować” lub „znajdź swoją pasję, a odniesiesz  sukces”. Czy odnalezienie własnej pasji i ślepe podążanie za ją jest gwarantem sukcesu? Moim zdaniem nie. Pasja to nie wszystko. Jest jeszcze pięć niezbędnych rzeczy.

Cel.

Jeśli nawet wiesz co jest twoją pasją to niekoniecznie wiesz jaki jest twój cel!

Słowo pasja jak tłumaczy Słownik Wyrazów Obcych WP oznacza, poza znaczeniem religijnym,  zamiłowanie do czegoś, przedmiot czyjejś namiętności, albo silny, gniew furię. Słowo to pochodzi od łacińskiego passio, co oznacza cierpienie. Dawniej, mianem pasjonata, czyli  człowieka ogarniętego pasją nazywano osobę o nieszczególnej reputacji, często wpadającą w gniew, urządzającą burdy. Chociaż obecnie słowa pasja jak i pasjonat mają inne znaczenie, wciąż wiążą się z  silnymi, niepohamowanymi  emocjami.

Bywa, że pasja tak nas pochłania, że tracimy jasny obraz rzeczywistości i kierunek, w którym dążymy. Warto wówczas zatrzymać się na chwilę i poszukać odpowiedzi  na pytanie „Dlaczego robię to co robię?” „Dla kogo robię to co robię?”. Odpowiedź  „bo jest to moja pasja” nie jest dobrym uzasadnieniem  dla ciężkiej pracy. Musi być określony CEL. Człowiek owładnięty pasją często nie widzi celowość swoich działań. Działa chaotycznie, kierowany nieodpartą, niepohamowaną potrzebą. Jeśli do swojej pasji dopiszesz cel, dopiero wówczas może ona wpłynąć na rozwój i sukces w życiu. Celem nie musi być  od razu zdobywanie gór i medali olimpijskich.  Na początek wystarczą te stosunkowo łatwe do osiągnięcia i powoli, z czasem trzeba przesuwać je w górę.

Obserwacja i uważność.

Nie skupiaj się tylko na pasji, miej oczy szeroko otwarte i obserwuj!

Jeśli już ktoś znajdzie swoją pasję czuje się w niej ekspertem. Trudno mu zaakceptować, że ktoś inny w tej samej dziedzinie robi coś skuteczniej, lepiej. To bardzo ogranicza takiego „pasjonata”, powoduje jego frustrację i zniechęcenie. Pasja tak go pochłania, że brakuje uwagi na obserwacje tego co dzieje się wokół.  Mogą zmienić się trendy w danej dziedzinie, mogą pojawić się ciekawe okazje rynkowe, albo niezwykle inspirujący ludzie i warunki do nawiązania owocnej współpracy. „Pasjonat” to przegapi. Wybitni artyści byli najczęściej  pod opieką swoich mecenasów, a współcześnie managerów. Ich zadanie to twarde stąpanie po ziemi, negocjowanie kontraktów, organizowanie wystaw, sprzedaży dzieł, nawiązywanie kontaktów. Każdy sportowiec myślący poważnie o karierze ma swojego trenera. Aby osiągnąć sukces trzeba zatem wyjść  na chwilę z robi „pasjonaty” i stać się swoim własnym managerem. Obserwować, wychwytywać okazje i uczyć się od lepszych.

Wytrwałość i nauka.

Twoje błędy Twoim najlepszym nauczycielem.

O ile sukcesy innych mogą wywołać frustrację,  to własne porażki potrafią powalić na kolana. Niestety, gdy  kierujemy się tylko pasją, tracimy wiarę w siebie i nie potrafimy się podnieść. Znane są historię wielkich mistrzów niszczących swoje dzieła, porzucających karierę w szczytowym momencie, zapadających w milczenie na wiele lat. Jak zaznaczyłam na początku, pasja zawsze wiąże się niepohamowanymi, ogromnymi emocjami. Tak jak może unieść jak na skrzydłach, tak też potrafi powalić na dno. Najważniejszą naukę jaką możemy otrzymać w drodze do sukcesu , to po pierwsze nauka z naszych własnych porażek, po drugie nauka wstawania po upadkach.  Do tego nie wystarczy sama pasja, potrzeba siły charakteru i wiary we własne siły!

Trening.

Aby coś robić najlepiej trzeba to robić często.

Ludzie zawsze podziwiają zwycięzców. Fascynują nas ludzie sukcesu, podziwiamy aktorów odbierających Oskary w blaskach fleszy, sportowców z medalami na szyjach. Tylko niewielu zdaje sobie sprawę jaka jest droga do takiego sukcesu. Ta droga to pot, krew i łzy. To godziny, miesiące, lata spędzone w halach treningowych czy próbach. To kolejne porażki, po których trzeba podnieść się i iść dalej. I niestety …. nie ma innej drogi. Aby być w czymś dobrym musisz to powtarzać. Nie ma drogi na skróty. Nawet największy talent bez solidnego  treningu zmarnuje się.

Planowanie.

Połącz porywającą pasję z chłodnym planowaniem.

Tylko dobry plan zapewnia dotarcie z puntu A do punktu B. Bez tego pomimo, że spełnione są  wszystkie pozostałe warunki, może się okazać, że kręcić się wciąż w kółko wokół punktu A,  albo po 7 latach jesteś zaledwie w punkcie Ą.  Bywa też, że po drodze do punktu A zaczepisz o C, D i E. Nawet najlepszy plan nie jest odporny na nieprzewidywalność losu i wymaga korekty. Bywa, że to właśnie ta nieprzewidywalność jest punktem zwrotnym w karierze. Jednak nie ma się co łudzić, że to los się w końcu do nas uśmiechnie albo spotkamy na naszej drodze  kogoś kto odkryje naszą pasję  i pomoże jej się rozwinąć. Historie, w których dziewczę zbierające w lesie maliny spotyka na swojej drodze księcia na białym rumaku zdarzają się tylko w bajkach. W rzeczywistości, jeśli chcesz spotkać księcia na białym rumaku, zrób PLAN regularnych wizyt w miejscach, gdzie oni najczęściej bywają.

Wyznacz więc swój cel, obserwuj otoczenie, ucz się na błędach, trenuj i planuj i …..  podążaj więc za swoją pasją!

Share

One Response to Podążaj za swoją pasją- czy to dobra rada?

  1. ula Mamonik.pl napisał(a):

    Głębokie i prawdziwe 🙂
    Trudno się nie zgodzić z tym co piszesz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *