Kredyt mieszkaniowy dla pracujących za granicą.

kredyt mieszkaniowy dla pracujących za granicą

Jak wygląda możliwość zakupu własnego lokum w Polsce jeśli pracujemy za granicą? Czy lepiej kupić mieszkanie za zgromadzoną gotówkę?

Kupując mieszkanie za gotówkę nie musimy odciążać się ratami kredytu na wiele lat, to zdecydowany plus takiego rozwiązania. Ale podejmując taką decyzję należy zadać sobie następujące pytania:

Czy na zakup mieszkania musimy wydać cały posiadany kapitał?

Co planujemy robić po powrocie do kraju?

Podjąć pracę na etacie, w tym przypadku raczej nie możemy liczyć na zarobki porównywalne z tymi osiąganymi za granicą, czy też otworzyć własną firmę? Czy wystarczy nam kapitału na założenia własnej firmy?

Jeśli na zakup mieszkania musimy wydać cały zgromadzony kapitał, to dość ryzykowne. Przede wszystkim pozbędziemy się gotówki będącej „poduszką bezpieczeństwa” na czas powrotu.  Taka „poduszka bezpieczeństwa” jest bardzo ważna w momencie dużych zmian w życiu, takich jak zmiana pracy, miejsca zamieszkania, choroba, albo też powiększenie się rodziny.  Jeśli planujemy założenie własnej firmy to kapitał na początek będzie niezbędny, a pozyskanie go z banku to bardzo trudna sprawa.

Kredyt mieszkaniowy dla pracujących za granicą jest dostępny ale w walucie w jakiej się zarabia.

Oznacza to, że Polak pracujący w Belgii i otrzymujący wynagrodzenie w euro  może starać się o kredyt w  Polsce ale w euro. Adekwatnie wygląda sytuacja w przypadku innych krajów zatrudnienia. Ta regulacja jest wynikiem wprowadzenia w lipcu 2014 roku nowej rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego, która obliguje banki do udzielania kredytów hipotecznych w walucie zgodnej z tą w jakiej otrzymuje się wynagrodzenie. W wyniku tej regulacji w niektórych bankach kredyt mieszkaniowy dla pracujących za granicą  jest niedostępny np. PKO BP.

Więc jakie są szanse na wzięcie takiego kredytu?

Osoby pracujące na terenie Unii Europejskiej i zarabiające  w euro mają  szanse na kredyt w pięciu bankach. Natomiast zarabiający w funtach brytyjskich – w dwóch, a w koronach szwedzkich lub norweskich – w jednym. Na rynku dostępna jest też oferta dla zarabiających w dolarach amerykańskich. Aby uzyskać kredyt w euro lub funtach brytyjskich wystarczy co prawda tylko 5%- wy wkład własny, ale tylko do końca 2014 roku. Oferta kredytowa dla dysponujących minimalnym wkładem własnym jest bardzo ograniczona i droższa. Optymalny wkład własny to 20% wartości kupowanej nieruchomości. Starający się o kredyt musi również udokumentować co najmniej sześciomiesięczne zatrudnienie u obecnego pracodawcy za granicą, natomiast jeśli pracuje powyżej 12 miesięcy ma zdecydowanie szerszą ofertę.

Jakie dokumenty potrzebne są do kredytu?

Do wniosku o kredyt trzeba dołączyć dokumenty dotyczące zatrudnienia: zaświadczenie  na formularzu bankowym od pracodawcy – są dostępne w języku angielskim; umowa o pracę, wyciągi z konta z wpływem wynagrodzenia, rozliczenie podatkowe oraz raport kredytowy – odpowiednik naszego BIK-u. Wszystkie dokumenty muszą być przetłumaczone na język polski przez tłumacza przysięgłego.

Warto też pomyśleć u ustanowieniu pełnomocnika w Polsce. Proces kredytowy trwa nawet około miesiąca i może zabraknąć czasu na dopięcie wszystkich formalności osobiście podczas jednego pobytu. Pełnomocnictwo musi być ustanowione u notariusza i zawierać szczegółowe opis czynności związanych z uzyskaniem kredytu i ewentualnie kupnej mieszkania.

A co z kredytem w walucie obcej jeśli po powrocie zaczniemy zarabiać a złotówkach?

Większość osób, z którymi rozmawiam o kredycie rozważa spłatę całego kredytu przed  powrotem do Polski. To jasne, że pracując za granicą możemy zarobić dużo więcej, a co za tym idzie szybciej zgromadzić kapitał na spłatę lub znaczną  nadpłatę kredytu. Można też przewalutować kredyt na złotówki po powrocie do Polski. W ten sposób pozbędziemy się ryzyka kursu walutowego.  Ale uwaga, ważny jest kurs waluty w  momencie przewalutowania. Jeśli kredyt w euro w wysokości 60 000 zamienimy na złotówkowy w chwili gdy euro jest po 4,20 zł to zostaniemy z kredytem w wysokości 252 000 zł, natomiast jeśli euro  podrożeje do 4,40 zł kredyt w złotówkach wyniesie aż 264 000 zł.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *